Ani się obejrzeliśmy a tu sobota zawitała, przedostatni dzień naszego pobytu w Łąkiem. Ponieważ od rana słoneczko równo dawało (nic z tego, że temperatura oscylowała koło -10), postanowiliśmy pojechać do pobliskiej miejscowości letniskowej (w zimie, hehe) i zobaczyć jeziorko.
Okazało się, że pokrywa lodu ma już około 3 metrów, wiec przeszliśmy się po jeziorze (Chrystus też tak chadzał, tyle, ze po wodzie).
Następnie nasze kroki, a w zasadzie opony skierowaliśmy do Strzelna, gdzie znajduje się świetnie odrestaurowana kolejowa wieża ciśnień. No i ciekawe dla Szczecinianina drogowskazy, oraz diodawa tablica reklamowa z propozycją skupu żywca :)
Kolejnym punktem naszej wycieczki krajoznawczej były Markowice i Sanktuarium o bardzo długiej nazwie... Pani Kujaw.
Oto kilka fotek z tego miejsca:
I tak po odwiedzinach w Sanktuarium pojechaliśmy do Łąkiego na obiadek. A zima szaleje, i w nocy było tam w porywach do -20 stopni i dużo śniegu, co widać na powyższych fotach. Za to wracając, przed Stargardem śnieg zanikł i aż do Szczecina go brak. Pewnie spadnie PO FERIACH.
0 komentarze:
Prześlij komentarz